Pałace, mury starego zamku latem, ogród botaniczny, wynajęty ogród na przedmieściach, a może tradycyjna sala bankietowa? Jeśli tylko masz pomysł i pieniądze, albo wynająłeś firmę zajmującą się organizacją wesel, możesz przyjęcie zorganizować, gdzie tylko chcesz. Letnią porą, najczęściej są to właśnie ogrody, pod gołym niebem lub namiotami, przed lokalem bądź rezydencją tak, aby, gdy już zrobi się ciemno, można było przenieść się do środka. Tam ustawione są stoły z ciepłymi przekąskami, aby każdy, nawet w trakcie trwania imprezy na powietrzu, mógł wejść i spędzić czas w środku. Nie należy jednak przesadzać z miejscem, gdzie ma się odbyć uroczystość. Przesadą jest wynajmowanie statków, albo wesele gdzieś, gdzie ciężko będzie dotrzeć gościom. Sala bankietowa, ogród, a nawet miejsca, które ma po prostu klimat jest odpowiednie. Zdając się na firmę organizującą wesela, pamiętaj, że ma ona większe dojścia do zorganizowania wymarzonego miejsca, niż jakakolwiek osoba prywatna. Być może koszty będą większe, ale wesele będzie jak z bajki, co powinno wystarczającą zachęcić do sięgnięcia po kartę kredytową.
Tradycje są ważne i na pewno należy ich przestrzegać, ale czy dobrze jest, aby się nimi ślepo kierować? Przy ustalaniu daty ślubu, ważne jest, aby nie ulegać zbytnio wszystkim zabobonom. Najbardziej popularny z nich to fakt, że w nazwie miesiące w którym powiemy sobie sakramentalne tak musi być literka r. Dlaczego aku...
Kolejny trend, który przyszedł do nas z zachodu jest bardzo miłą tradycją. Polega na osobnym dziękowaniu wszystkim gościom, którzy pojawili się na ślubie, aby wraz z Państwem Młodym być w tym pięknym dniu. Podziękowania wypisuje się listownie, na specjalnie zamówionych w tym celu ozdobnych kartonikach. Nie wypada j...
Wesele musi charakteryzować się kilkoma ważnymi cechami. Musi być długo, głośno, niezapomniane i wesołe. Długie, bo przecież nie możemy wyprosić gości nad ranem. Jeśli zabawa się przedłuża, znaczy, ze goście wspaniale się bawią i my, choć zmęczeni emocjami musimy im na to pozwolić. To nasz dzień, ale dzielim...